Trzy firmy, trzy podejścia

Firma pierwsza, Partner 21. Dostarcza nam materiały biurowe. Należący do niej samochód firmowy był łaskaw zepchnąć mnie z drogi. Na pytanie skierowane do firmy, czy próby pozbycia się klientów należą do ich standardowych zachowań nie doczekałem się ani odpowiedzi, ani przeprosin.

Firma druga. Siódemka. Tzw. przesyłki ekspresowe. Jak widać na załączonym obrazku, paczuszka dotarła do ich magazynu drugiego października. Adres dostawy: Warszawa, ul. Wiejska (centrum). W piątek, 12 października, kurier próbował umówić się ze mną na odbiór przesyłki w… Wesołej (taka miejscowość pod Warszawą). Po wyjaśnieniu pomyłki odesłał paczkę do magazynu – po czym, jak wynika z systemu trackingowego, wróciła do nadawcy. 10 dni zajęło Siódemce przewiezienie paczki z magazynu do Wesołej, zaledwie jeden – oddanie jej nadawcy bez próby dostarczenia pod właściwy adres.

Firma trzecia. Lego. Znany na świecie producent zabawek. Kupiłem na eBay nowy zestaw Mindstorms, trzy dni później wyszła nowa wersja oprogramowania sterującego klockami, przystosowana do nowych Macbooków. Koszt aktualizacji – około USD 19.90, niestety – niedostępne w Polsce. Napisałem do Lego grzeczny mail z pytaniem, w jaki sposób mógłbym kupić nową wersję oprogramowania. W odpowiedzi dostałem… list z najnowszą wersją oprogramowania i podziękowania za zakup ich produktu.

Pytanie na dziś – z usług której z tych firm klient skorzysta ponownie?